Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 6 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 15
Zaraz po koronacyi spieszył król na Ukrainę kończyć wojnę z Turkami, wojnę co potrzebowała nieustannych poświęceń i wytrwałości do końca. Jakoż chwila nieobecności Jana III przewagę Turcyi znowu posunęła głębiej w Ukrainie. Że zaś wycieńczenie skarbu nie pozwalało wzmocnić się wiele Polakom, Jan III męztwem swojem i talentami jedynie poszedł w pomoc wojskom Rzplitej na Ukrainie. Ibrahim basza z przeważnemi siłami i niepospolitey zdolnościami wojownik, zdołał oskrzydlić słabe siły króla Jana, a całą nadzieją ratunku była rozpaczająca obrona, mianowicie gdy na żywności i amunicyi zbywało wojsku Polskiemu. Dzielna atoli obrona i zręczna polityka króla w decydującej chwili, kiedy zaledwie na dni cztery wystarczało Polakom amunicyi, wyjednała pokój chwilowy, w Żurawinie zawarty, mocą którego większa Ukrainy połowa w rękach Turków będąca wróciła do Polski, Kamieniec tylko z krajem sąsiednim pozostał przy Porcie.
Widoczna tej chwili okazuje się skłonność Turcyi do zawarcia wiecznego pokoju, bo Porta chce zgody z Polską, rzucić się zamyślając z całą potęgą na Austrya. Francya, usiłująca poniżyć Austrya, byłaby najchętniej poszła w pomoc Polsce w wyjednaniu pokoju i oddaniu Polsce wszystkich jej ziem oderwanych do Turcyi. Nieszczęśliwe atoli zamiary Maryi Kazimiry zdołały króla uwięzić jedynie w myślach o podniesieniu domu swojego. Austrya zaś widząca z jednej strony odciąganą Polskę od siebie, z swojej strony usiłuje Janowi III pokazać świetne nadzieje, aby go w wojnie tureckiej uwikłać na dłużej.
Gdy król wracał do Krakowa po Żurawińskim traktacie, spotkał go w Żółkwi poseł Ludwika XIV margrabia de Bethune (szwagier Maryi Kazimiry) i ofiarował mu order ś. Ducha od króla francuzkiego przysłany. Były to. pierwsze Lu-