Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 6 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 22
wadzą króla ku Tatarom Budziackim, którzy z namowy hospodara pustosząc kraj za sobą coraz głębiej cofali się. Tak król w ogołoconym z żywności kraju dłużej działać nie mogąc, a wojsko wycieńczywszy znowu cofać się musiał do Polski. A Tatarzy niedługo odpłacili się wpadłszy na Ruś aż do Żółkwi, dóbr króla dziedzicznych, okropnie je spustoszywszy. Jeszcze król atoli nadziei nie traci i wysyła królewicza Jakóba na dobywanie Kamieńca. Gdy więc zaszły kłótnie między hetmanami Jabłonowskim i Potockim a królewiczem o dowództwo wojska, wyprawa zatem nie powiodła się, Jakób powrócił z niczem a Turcy Kamieniec wzmocnili.
Nadszedł sejm Grodnieski 1688 roku, przed obraniem jeszcze marszałka zrywa go Dąbrowski chorąży poseł, a to że król po prawej ręce swojej w senacie królewicza Jakóba posadził.
Teraz nowe rozpoczynają się zabiegi królowej usiłującej królewicza Jakóba ożenić. Jedne po drugich swaty niepomyślne w pośmiewisko u obcych podają królewicza, a naród widząc zabiegi Jana III o zapewnienie Jakóbowi następstwa tronu, niemało znienawidził tego niepospolitych zdolności królewicza. I tak kiedy toczą się układy o małżeństwo Jakóba z Karoliną Radziwiłłówną wdową po Ludwiku margrabi brandeburskim i jedyną majętności książąt Radziwiłłów dziedziczką, ta potajemnie zaślubia Karola Filipa księcia nejburskiego. Niemało iemu byli przyczyną Sapiehowie. Król zdawna w nieprzyjaźni z Pacami będący, dla poniżenia tego domu Sapiehów podźwignął, a ci wzrósłszy w potęgę stali się jeszcze groźniejszymi króla nieprzyjaciołmi. Obawiając się tedy aby takiem zbogaceniem się królewskiego domu poniżonymi nie zostali, intrygą zerwali dochodzący prawie już związek.