Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 6 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 3
podkanclerzy koronny i Stanisław Krzycki podkomorzy kaliski odzywają się pierwsi za Michałem Wiśniowieckim, zalecając do tronu tę ostatnią latorośl Gedymina, potomka tyle zasłużonego rodu książąt. Z podziwieniem wszystkich, ubogi i młody książę, niemający ani środków ani czasu do wzmocnienia swojej partyi, prawie jednogłośnie przez wszystkie województwa okrzyknięty królem. Stanęła żywo przed oczyma Michałowi cała trudność rządów w tej chwili, a nie czując się na siłach uciekał z pola elekcyi, przenosząc ciche swoje ubóstwo nad dostojność królewską. Naród tę jego ucieczkę bierze za najlepszą pomyślności przyszłych wróżbę i głośnemi okrzykami wolą swoję powtarza, a Michał Korybut wolą narodu spełnić musi jako świętą i niezłomną, a prymas Prażmowski, marszałek sejmu Felix Potocki podstoli koronny i w. hetman Sobieski z wielkiem nieukontentowaniem zezwolić muszą na to wybranie. Ubogi książę nie miał nawet własnej karety do odprawienia uroczystego wjazdu do stolicy i na zamek, prymas pozwolił mu na to swojej kolebki, a wieczorem na pusty zamek wspaniałe przysyła mu łoże. Dobra matka (Zamojska z domu) Izami żałości oblewa syna powołanego do tronu, bo widzi grożące mu burze. I tejże samej nocy zaraz po elekcyi, prymas, Sobieski i wielu możnych ułożyli zwalenie z tronu nowego elekta, czego chociaż dokonać nie mogli zaraz wobec zgromadzonego jeszcze narodu, zadowolonego z swojego wyboru, w przyszłości spełnić chcieli.
Michał król pochodził od Korybuta, jednego z braci Jagiełły: ojciec jego Jeremiasz cały majątek stracił w wojnie ukraińskiej, a małoletni Michał po śmierci ojca znalazłszy opiekunów w Maryi Ludwice królowej i Karolu Ferdynandzie królewiczu (synu Zygmunta III) biskupie wrocławskim i płockim, ich staraniem odebrał odpowiednią urodzeniu swojemu