Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 6 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 50
się to wszystko przez króla, a król usłuchać musiał Jezuitów, bo przez nich zamierzał dziedzictwo tronu dla swojej familii w Polsce zapewnić. Współcześnie agitujący się sejm, wołał napróżno o sprawiedliwość. Kopeć, jeden z najzacniejszych obywateli, z całych sił bronił sprawy potępionych strasznym wyrokiem. Sąsiedni monarchowie, odwołując się do Oliwskiego pokoiu, zapewniającego bezpieczeństwo dyssydentom, upominali się za skazanymi. Legat papiezki nawet zabraniał Jezuitom przysięgać na potępienie skazanych. Mimo to wszystko, Jezuici z Jerzym Lubomirskim, potrafili wyrok uprawomocnić i wykonać.
Sprawa toruńska z 1724 roku, mocno osławiła naród Polski, a Augusta II sprzymierzeńcy — mniej go odtąd szanowali. Toruń zaś odradzający się po wojnach tyloletnich, do ostatniej przyszedł ruiny, gdy mu narzucono prawa niepozwalające wzrastać.
Tak jedne po drugich zakłócenia snuły się na zgubę Rzeczypospolitej.
Kurlandya konstytucyą z roku 1589, za Zygmunta III opisana, że po wygaśnięciu Ketlerowskiej familii w linii prostej , wraca do Rzeczypospolitej i podzielona ma być na województwa i powiaty, podług istniejącego w Rzeczypospolitej porządku rzeczy. Gdy ostatni Ketler Ferdynad, siedemdziesięcioletni starzec bezdzietni mieszkał w Gdańsku, stany kurlandzkie zgromadziwszy się w Mitawie za podmową Augusta II, niby dla zapobieżenia kłótniom, jakieby wyniknąć mogły po śmierci Ferdynanda Ketlera, obierają sobie księciem hrabiego Maurycego de Saxe, naturalnego syna Augusta II, spłodzonego z hrabiny de Königsmark.
Rzeczpospolita znała swoje prawa, wnet ztąd kłótnia wybuchła. Rossya także znalazła pretensye do Kurlandyi i siłą je poprzeć gotowa była. Książę Mężyków zasłużony towa-