Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 6 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 6
Wołoszczyznę i Multany, ostatnie krainy długo szarpane z obu stron a dzielące Polskę od Turcyi.
Niepodobna dziwić się Korybutowi że skłonić się musiał do podpisania Buczackiego traktatu; w tak przykrem położeniu cóż miał czynić? Tu cala potęga turecka garnie się, a wojska w gotowości nie masz, stany królowi niechętne, bo tak niemi kierują możni, sejm nie tak szybko nastąpi, zwołany zaś sejm nadzwyczajny zerwie znowu jaki obywatel umysłu burzliwego, osiadły zdala od uciśnionych ziem i grożącego niebezpieczeństwa. Niechętny hetman Sobieski, świeżo pokłócony z królem, w miejsce ratowania Rzplitej, spokojnie patrzy co przedsięweźmie król Michał, a gdy król zmuszony podpisać traktat treści:
"Ukraina i Kamieniec zostaną przy Turcyi, kozacy podlegać będą wyłącznie rządom i władztwu Porty.
"Polska płacić będzie corocznie Porcie haraczu 22, 000 czerwonych złotych, dan w Buczacu d.18 października 1672". Wtedy dopiero hetman Sobieski z urągowiskiem pokazawszy narodowi do jakiego shańbienia przyszedł pod niedołężnym królem, zbiera wojsko i idzie pomścić się na bisurmanie pierwszego poniżenia.
Ruszywszy hetman pod Chocim walne nad Turkami odniósł zwycięztwo, od haraczu przyrzeczonego Rzplitą uwalnia, a sławą nabytą orężem, coraz sobie więcej wziętości stanów zyskuje. Ta wyprawa Sobieskiego wzmocniona była posiłkiem elektora brandeburskiego. Roku bowiem 1661 jeszcze przez Howerbecka posła z strony Brandeburczyka a przez Żochowskiego podkanclerzego warszawskiego ze strony Rzeczypospolitej, ugoda Welawska i Bydgoska przejrzane, poprawione i podpisane, a mocą tego przymierza elektor dał na wojnę turecką jako lennik 1, 500 piechoty.